|
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|
LISTY I KOMUNIKATY Apel Zespołu Apostolstwa Trzeźwości Konferencji Episkopatu Polski na sierpień 2009
Troska o trzeźwość jest troską o życie
Siostry i Bracia! Umiłowani w Chrystusie Panu! Wdzięczną pamięcią powracamy w tym roku do przełomowych wydarzeń sprzed lat, które odmieniły polskie społeczeństwo. W refleksjach nad decydującymi momentami naszej historii nie wolno pominąć wytrwałej i cierpliwej pracy tych wszystkich, którzy w cieniu wielkich wydarzeń prowadzili nie mniej istotne zmagania o zachowanie dobrych obyczajów narodu, a zwłaszcza o trzeźwość Polaków. Pośród symbolicznych jubileuszy wspominamy również pięćdziesiątą rocznicę ukazania się „Wytycznych Episkopatu Polski dla kościelnej działalności trzeźwościowej”. Dokument ogłoszony 17 czerwca 1959 roku do dzisiaj stanowi fundament posługi trzeźwościowej we wszystkich diecezjach polskich. To w nim sformułowana jest główna zasada duszpasterstwa trzeźwości: „Przez dobrowolną, całkowitą abstynencję wielu do trzeźwości stanowej i zawodowej wszystkich.” Na progu sierpnia, tradycyjnego miesiąca abstynencji, ponownie pochylamy się nad tymi słowami. Z ufnością ponawiamy gorącą prośbę o złożenie osobistego daru abstynencji, jako wkładu w budowanie trzeźwego społeczeństwa. Cóż bowiem przyszłoby nam z odzyskanej niepodległości, gdybyśmy swoją duszę zatracili w pijaństwie i płynącej z niego ludzkiej krzywdzie? Troska o trzeźwość jest jednym z najważniejszych wyzwań, przed jakimi stają współcześni Polacy. Ostatnie badania społeczne przynoszą bowiem niepokojące i zasmucające dane. Od pięciu lat wzrasta poziom spożycia napojów alkoholowych, a przecież nieco wcześniej trend ten udało się już zatrzymać! Życie ponad 800 tysięcy naszych rodaków naznaczone jest dramatem uzależnienia od alkoholu. Szczególnie negatywnie odbija się to na jakości życia ich samych oraz kilku milionów ich bliskich. Ryzykownie nadużywa alkoholu około 16 % społeczeństwa. Martwią dane dotyczące ludzi młodych, gdyż wielu z nich regularnie się upija. Pije coraz więcej dziewcząt. Dominujący wpływ na te negatywne zjawiska ma łatwy dostęp do alkoholu i jego promocja. W Polsce funkcjonuje obecnie ok. 200 tysięcy punktów sprzedaży alkoholu, w których często łamane są przepisy ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu problemom alkoholowym. W centrum naszej uwagi nie stawiamy jednak suchych statystyk, ale pochylamy się nad ludzkim cierpieniem i upokorzeniem, nad utraconym zdrowiem i życiem, nad zranionymi rodzinami, przegranymi marzeniami oraz zawiedzionymi nadziejami tak wielu ludzi. Dlatego w bieżącym roku duszpasterskim głosimy hasło: „Troska o trzeźwość jest troską o życie.” Przypominając o nadprzyrodzonej godności życia ludzkiego, której źródło stanowi „powołanie człowieka do uczestnictwa w życiu Boga” (KDK, 19), chcemy walczyć z różnorodnymi zagrożeniami dla życia. Pragniemy uświadomić Polakom, jak ogromny wpływ na życie ma trzeźwość lub jej brak.
Troska o życie duchowe i fizyczne
Umiłowani! Przede wszystkim trzeźwość jest fundamentem troski o życie duchowe. Człowiek stworzony na obraz i podobieństwo Boga, jest powołany do świętości. Warunkiem podjęcia tej drogi jest otwartość na dary Ducha Świętego pozwalające dobrze korzystać z wolności. Tymczasem nieroztropne i beztroskie używanie alkoholu uniemożliwia pełne wzrastanie duchowe człowieka. Uniemożliwia życie w miłości i prawdzie, której źródło stanowią Męka i Zmartwychwstanie Chrystusa. Jest przyczyną wielu grzechów i przeszkodą w pełnym zjednoczeniu z Bogiem oraz ludźmi. Trzeźwość to również troska o fizyczny wymiar ludzkiego życia. Piąte przykazanie zobowiązuje nas do odpowiedzialnej troski o ciało, które będąc świątynią Ducha Świętego (por. 1 Kor 6,19), nigdy nie może być sprowadzone do roli przedmiotu służącego zabawie. Musimy zatem wiedzieć, ile szkód wywołuje alkohol w tej sferze. Przede wszystkim zwracamy się do przyszłych matek. Każda, nawet najmniejsza ilość alkoholu, jest ogromnym zagrożeniem dla życia i zdrowia dzieci, które wzrastają pod waszymi sercami. Dlatego zachowanie całkowitej abstynencji w stanie błogosławionym i podczas karmienia jest jednym z najważniejszych egzaminów z dojrzałego macierzyństwa. Niech w tym sprawdzianie z miłości pomocą będą ojcowie oraz całe rodziny. Wielka odpowiedzialność spoczywa również na lekarzach oraz doradcach życia rodzinnego, którzy powinni nieustannie informować o dramatycznych konsekwencjach spożywania alkoholu w ciąży. Pamiętajmy także o szkodliwym wpływie alkoholu na organizm ludzki w jego dojrzałej fazie. Znamy cały katalog chorób powiązanych z używaniem i nadużywaniem alkoholu. Według raportów o stanie zdrowia picie alkoholu jest głównym czynnikiem utraty zdrowia i życia w krajach o standardzie życia podobnym do naszego. Wiemy również, jak wiele śmiertelnych wypadków powodują pijani kierowcy na polskich drogach.
Wyzwania stojące przed rodzinami
Siostry i Bracia w Chrystusie! Troska o trzeźwość to troska o rodzinę, która jest naturalnym środowiskiem przekazywania i rozwoju życia ludzkiego. Gdy tej troski zabraknie, rodzą się bolesne dramaty. Problemy alkoholowe często są źródłem przemocy wymierzonej w najsłabszych, czyli bezbronne dzieci i ich matki. Życie w rodzinie pozbawionej miłości oraz obdartej z godności, rodzinie ze stygmatem nieustannego strachu, staje się pasmem cierpień i upokorzeń. Niestety wciąż mówimy o tym zbyt mało. Zbyt rzadko te bolesne sprawy podejmują media, które jednocześnie ze spraw trzeciorzędnych czynią główne tematy debaty publicznej. Niedopuszczalne jest, aby o tych kwestiach rozmawiać dopiero wówczas, gdy nastąpi tragedia. Trzeba raczej stale przypominać o źródłach tych problemów oraz sposobach ich usuwania. Zauważamy także, iż z pewnym lekceważeniem i zbyt oględnie mówi się o problemach związanych z nadużywaniem alkoholu wśród rodzin z terenów wiejskich. Polsce potrzeba trzeźwych rodzin, bowiem tylko w nich mogą być kształtowane właściwe postawy. Wielu młodych oczekuje od dorosłych wyraźnej zachęty do pełnej abstynencji, a nade wszystko – dobrego przykładu. Dlatego po raz kolejny wzywamy matki i ojców do dawania osobistego świadectwa. Niech rodziny umacniane miłością i jednością, promieniują atmosferą trzeźwości, do której prowadzą wyraziste i nienaruszalne zasady wychowawcze. Rodzice powinni stawiać jasne wymagania motywowane miłością. Nigdy nie mogą lekceważyć najmniejszych nawet objawów picia przez swoje dzieci. Pamiętajmy, że jedyną formą trzeźwości dzieci i młodzieży do osiemnastego roku życia jest całkowita abstynencja.
Szkoła i uczelnia włączone w misję wychowywania do trzeźwości
Drodzy moi! Wychowanie do trzeźwości musi znaleźć ważne miejsce w systemie edukacyjnym. Uczniowie powinni odnajdywać w szkołach nie tylko wiedzę na temat uzależnień, ale przede wszystkim wzorce dobrych postaw. Najciekawsze nawet programy profilaktyczne nie przyniosą oczekiwanych owoców, jeśli nie poprze ich konsekwentne świadectwo nauczycieli. Szkoła musi być wolna od alkoholu. Dotyczy to również studniówek, innych ważnych uroczystości oraz wycieczek szkolnych. Żaden uczeń nigdy nie powinien widzieć pijącego nauczyciela. Od tej zasady nie ma wyjątku. Do troski o kształtowanie prawidłowych postaw wobec alkoholu powinny włączyć się także uczelnie wyższe. Studenci są bowiem taką grupą wiekową, w której najłatwiej wpaść w sidła nałogu. Relacje mediów z ostatnich juwenaliów budzą wielki niepokój. Pytamy zatem o nadzór uczelni nad akademikami, które są nie tylko dogodnymi miejscami do upijania się studentów, ale nawet stają się przestrzenią nielegalnego handlu alkoholem. Trzeba także otwarcie pytać o częstą obecność alkoholu podczas wydarzeń takich jak koncerty czy juwenalia odbywające się na uczelnianych obiektach. Wszyscy przedstawiciele środowiska akademickiego lekceważący gorszące zachowanie studentów, powinni na nowo rozważyć swoją postawę wobec tej kwestii. Szkoła wyższa, kształcąca polską inteligencję, jeśli chce być wierna swojemu powołaniu, musi nie tylko dostarczać wiedzę, ale również prowadzić pracę formacyjną. Najzdolniejszy i najlepiej wykształcony młody człowiek przegra swoje życie, jeśli wejdzie w dorosłość z bagażem nałogu. Trawestując słowa papieża Jana Pawła II, można bowiem powiedzieć, że naród, który rozpija własne dzieci jest narodem pozbawionym przyszłości.
Trzeźwość warunkiem rozwoju społecznego
Umiłowani w Chrystusie! Troska o trzeźwość jest również troską o życie społeczne i narodowe. W opinii wielu ekspertów jest bowiem warunkiem nie tylko moralnego, ale również gospodarczego rozwoju społeczeństwa. W czasie kryzysu gospodarczego warto podkreślić, że szacunkowe koszty szkód wynikających z używania i nadużywania alkoholu co najmniej pięciokrotnie przewyższają wpływy budżetowe z akcyzy i innych opłat. Również historia przynosi wiele dowodów na to, że pijane społeczeństwo jest niestabilne i bezbronne, a przez to niezdolne do budowania podmiotowości umożliwiającej harmonijny rozwój. Rozumiał to Sługa Boży Kardynał Stefan Wyszyński, często przypominając, iż „naród, który walczy o najszlachetniejsze ideały, musi być trzeźwy!” Dlatego też troska o trzeźwość jest jednym z obowiązków ludzi odpowiedzialnych za kształt prawa stanowionego w naszej ojczyźnie. Niezbędne są przepisy ograniczające dostęp do alkoholu. Trzeba również pracować nad skuteczniejszym egzekwowaniem zakazu sprzedawania alkoholu osobom niepełnoletnim. Natomiast władze centralne i samorządowe, przedstawiciele wspólnot lokalnych i organizacji pozarządowych powinni aktywniej włączać się w inicjatywy na rzecz trzeźwości, jak np. obchodzenie Dnia Dziecka jako dnia bez alkoholu. Pamiętajmy jednak, że nawet najlepsze prawo i najciekawsze akcje społeczne nie zwalniają nas z osobistej odpowiedzialności za Polskę. Nowoczesny patriotyzm powinien przejawiać się także w trosce o trzeźwość. Niech nie brakuje nam wytrwałości w walce ze złem. Konsekwentnie i zdecydowanie sprzeciwiajmy się sprzedaży alkoholu nieletnim. Dzielmy się osobistym świadectwem trzeźwości, przeciwstawiając się panującemu w naszym społeczeństwie dyktatowi picia we wszystkich niemal sytuacjach. Wspierajmy organizacje i instytucje, zwłaszcza samorządowe, które działają na rzecz trzeźwości. Każdy z nas może znaleźć dobrą drogę troski o trzeźwość bliźnich, a przez to troszczyć się o spokojne, bezpieczne i godne życie całego społeczeństwa. Wszystkim, którzy każdego dnia w wielu miejscach naszej ojczyzny podejmują ten bezcenny trud, należy się najwyższy szacunek i głęboka wdzięczność.
Ochrona społeczeństwa przed manipulacjami
Umiłowani! Poruszając kwestie związane z życiem społecznym, nie można pominąć działalności promocyjnej producentów i dystrybutorów alkoholu. Szczególnie niebezpieczna jest reklama telewizyjna. Odwołując się do wiedzy z zakresu psychologii, socjologii, komunikacji społecznej i wielu innych dziedzin, tworzy się komunikaty ukazujące iluzoryczny świat, w którym alkohol jest gwarantem dobrej zabawy, fundamentem przyjaźni, wyznacznikiem dobrego smaku i stylu czy też wzbogaceniem emocji sportowych. Wszystko to wywiera silny wpływ na pozytywne nastawienie wobec alkoholu, zwłaszcza wśród najmłodszych. Dlatego też reklama wszystkich rodzajów alkoholu powinna być zakazana. Miejmy również świadomość, że nowoczesna komunikacja marketingowa coraz częściej operuje innymi skutecznymi formami wpływania na konsumentów. Bądźmy zatem wyczuleni na coraz agresywniejsze wkraczanie alkoholowych marek w nasze codzienne życie, np. przez organizację popularnych festiwali, koncertów oraz wakacyjnych imprez masowych, czy też sponsoring sportu. Nie ulegajmy zbyt łatwo wielkiej propagandzie, która przynosi tak wiele szkód. Niech nie zabraknie nam również odwagi w przeciwstawianiu się tym, którzy ośmieszają lub utrudniają szlachetną pracę nad tworzeniem nowej obyczajowości związanej z alkoholem. Niegodziwe i nieuczciwe są kpiny z bezalkoholowych uroczystości weselnych, często niezwykle udanych, czy ośmieszanie abstynenckich przyrzeczeń dzieci i młodzieży, tak bardzo dziś potrzebnych.
Trzeźwość drogą do budowania nowej kultury życia
Siostry i Bracia w Chrystusie! Przed dwudziestoma pięcioma laty Ojciec Święty Jan Paweł II wzywał młodych z całego świata: „(…) nie poddawajcie się kulturze śmierci. Wybierajcie życie.” (Przemówienie podczas Jubileuszu Młodych, Rzym, 14.04.84) Mimo upływu lat ten papieski apel jest wciąż aktualny. Możemy na niego odpowiadać także przez troskę o trzeźwość, która w swojej głębokiej istocie jest troską o życie. Dlatego też do wszystkich wiernych i ludzi dobrej woli kierujemy gorący apel o abstynencję od alkoholu w sierpniu. Niech to wołanie poruszy serca wszystkich ludzi, którzy pragną budować nową kulturę życia. Niech otworzy umysły, by pozwalały postrzegać sierpniowy dar abstynencji jako narzędzie troski o duszę i zdrowie, godność i wolność, o rodzinę i pracę każdego człowieka. To wielkie dzieło zawierzamy z ufnością Jasnogórskiej Pani, która od wieków prowadzi nas i otacza swą macierzyńską miłością.
Bp Tadeusz Bronakowski Przewodniczący Zespołu Apostolstwa Trzeźwości Konferencji Episkopatu Polski
Łomża, dnia 10 czerwca 2009 r.
Informacja o stanie zdrowia Księdza Biskupa Ordynariusza
Drodzy Diecezjanie W sobotę, 11 lipca b.r. przeszedłem operację prostaty. Obecnie przebywam u siebie w Kaliszu. Jak dotąd rehabilitacja przebiega bez komplikacji. Powyższą informację pragnę Wam osobiście przekazać, świadom iż jako Diecezja stanowimy jedną wspólnotę Kościoła i Diecezjanie mają prawo wiedzieć od swojego Biskupa o sytuacji jego zdrowia w takim przypadku jak przebyta przez niego operacja. Ufam, że w okresie wakacji będę mógł wypełnić posługi pasterskie wcześniej ustalone w niektórych parafiach. Ufam też, że nie ucierpią przygotowania do uroczystości ogólnodiecezjalnych, jakimi będą: - diecezjalne dziękczynienie za tegoroczne żniwa, w niedzielę 23 sierpnia, - Międzynarodowy Kongres Józefologiczny w Kaliszu, na przełomie września i października, - i przede wszystkim akt uczczenia Matki Bożej przez uroczystą Koronację Jej Wizerunku w Kotłowie, gdzie czterdzieści lat temu nastąpiło bolesne rozdarcie jedności Kościoła, które niestety, trwa do dziś. Bracia i Siostry! Proszę Was o modlitwę i wzajemnie Wam ją obiecuję.
Kalisz, 16-07-2009 roku Wasz Biskup
Komunikat ze spotkania Komisji Wspólnej Przedstawicieli Rządu RP i Konferencji Episkopatu Polski - 26.06.2009
Dnia 25 czerwca 2009 r. odbyło się posiedzenie Komisji Wspólnej Przedstawicieli Rządu RP i Konferencji Episkopatu Polski, któremu współprzewodniczyli wicepremier, minister spraw wewnętrznych i administracji, Grzegorz Schetyna i metropolita gdański, arcybiskup Sławoj Leszek Głodź. Strona rządowa i strona kościelna dokonały weryfikacji zasad działania Komisji Majątkowej. W wyniku wspólnych uzgodnień podpisana została deklaracja, która ma zapewnić rzetelne i sprawne funkcjonowanie Komisji oraz pełna przejrzystość podejmowanych przez nią decyzji. Wśród najważniejszych punktów deklaracji znalazły się: uczestnictwo w postępowaniu wojewody właściwego ze względu na położenie nieruchomości objętej roszczeniem wnioskodawcy, wyceny nieruchomości budzące wątpliwości będą przekazywane przez Komisje Majątkową stosownym organizacjom rzeczoznawców majątkowych, wykaz wniosków pozostałych do rozpatrzenia zostanie zamieszczony w BIP Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Strona kościelna pozytywnie odniosła się do przyjętego przez Sejm zapisu w tzw. ustawie medialnej dotyczącego wspierania chrześcijańskiego systemu wartości i umacniania rodziny. Uczestnicy spotkania zgodzili się co do potrzeby istnienia wiarygodnych i rzetelnych mediów publicznych jako niezbędnego elementu kształtowania postaw społeczeństwa obywatelskiego. Strona kościelna zaapelowała o zwołanie medialnego „okrągłego stołu” o charakterze ponadpartyjnym z uwzględnieniem autorytetów społecznych, naukowych i z kręgów środowisk twórczych. Odnosząc się do stanowiska Episkopatu w sprawach bioetycznych Wicepremier Grzegorz Schetyna poinformował, że powstało kilka poselskich propozycji projektów ustawy w sprawie stosowania metody in vitro. Prace parlamentarne rozpoczną się w ciągu najbliższych miesięcy. Strona kościelna przypomniała o konieczności uregulowania prawnego sfery bioetycznej i zaapelowała o uwzględnienie w tej regulacji troski o życie i godność człowieka. Strona kościelna postulowała zmiany w rozporządzeniu dotyczącym kierowania ruchem drogowym podczas przemarszu procesji, pielgrzymek i konduktów pogrzebowych. Rząd już podjął działania, które zminimalizują koszty, czas oraz wydłużą ważność szkoleń dla osób odpowiedzialnych za utrzymanie porządku podczas tych przemarszów. Priorytetem pozostaje zapewnienie bezpieczeństwa pieszym uczestnikom ruchu drogowego. Poruszono również kwestie związane z realizacją deklaracji nt. polityki prorodzinnej podpisanej na posiedzeniu Komisji Wspólnej jesienią ubiegłego roku. Strona kościelna podkreśliła konieczność osłony finansowej dla najuboższej grupy społecznej, jaką stanowią rodziny wielodzietne – zwłaszcza w dobie kryzysu. Strona rządowa przedstawiła stan prac zespołu Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych dotyczących możliwości działań w roku 2009 odnośnie świadczeń rodzinnych. Poinformowano również o trwających pracach nad wdrożeniem tych elementów programu, które posiadają najbliższy horyzont czasowy. Są to m.in. projekt ustawy o formach opieki nad dziećmi do lat 3, nowy program dożywiana dzieci, projekt ustawy o pieczy zastępczej. Uzgodniono, że w najbliższym czasie nastąpi wznowienie spotkań w sprawie realizacji zadań zawartych we wspomnianej deklaracji nt. polityki rodzinnej. Strona rządowa przyjęła do wiadomości postulaty strony kościelnej dotyczące kwestii nowelizacji ustawy o działalności pożytku publicznego i wolontariacie, ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnieniu osób niepełnosprawnych a także zabezpieczeniu wkładu własnego przy realizacji projektów unijnych. Strona kościelna postulowała także kontynuowanie dialogu w sprawie statusu cmentarzy wyznaniowych. W posiedzeniu komisji uczestniczyli: ze strony rządowej: Grzegorz Schetyna – współprzewodniczący Komisji, wicepremier, minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Tomasz Arabski – szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Aleksander Grad – minister Skarbu Państwa, Katarzyna Hall – minister Edukacji Narodowej, Bogdan Zdrojewski – minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Tomasz Siemoniak – sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, a także Michał Boni – członek Rady Ministrów, szef Doradców Strategicznych Premiera, Wioletta Paprocka – rzecznik MSWiA oraz Józef Różański – dyrektor Departamentu Wyznań Religijnych i Mniejszości Narodowych i Etnicznych; ze strony kościelnej: abp Sławoj Leszek Głódź – współprzewodniczący Komisji, metropolita gdański, abp Józef Życiński – metropolita lubelski, abp Stanisław Gądecki – metropolita poznański, abp Andrzej Dzięga – metropolita szczecińsko-kamieński, bp Andrzej Suski – biskup toruński, bp Stanisław Budzik – sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski oraz Joanna Krupska – ekspert Konferencji Episkopatu Polski, ks. Józef Kloch – rzecznik KEP i ks. Krzysztof Mikołajczuk – kierownik Biura Sekretariatu KEP.
Wioletta Paprocka rzecznik MSWiA
Ks. Józef Kloch rzecznik KEP
Warszawa, 25.06.2009 r.
ZMIANY PERSONALNE W DIECEZJI KALISKIEJ 2009 OD 1 LIPCA
PROBOSZCZOWSKIE Ks. Prob. Sławomir SIEWKOWSKI ze Skałąg do Rozdrażewa Ks. Prob. Stanisław MIESZAŁA z Ochędzyna do Krotoszyna (św. A. Boboli) Ks. Prob. Dariusz KOWALEK z Kucharek do Krotoszyna (św. PiP) Ks. Prob. Tomasz SZYMKOWIAK z Wieczyna do Mąkoszyc Ks. lic. Bogumił KEMPA do Kalisza (Miłosierdzia Bożego) Ks. Wik. Robert WARDĘCKI z Sycowa (św. PiP) do Stradomi Wierzchniej Ks. Wik. Leszek SZCZEŚNIAK z Godziesz do Wieczyna Ks. Wik. Rafał RYDLIŃSKI z Krotoszyna (św. M. Magd.) do Skałąg Ks. Wik. Bogdan TYC z Krotoszyna (św. PiP) do Ochędzyna Ks. Wik. Alfred BERLAK z Kalisza (Katedra) do parafii na Osiedlu Dobrzec (budowa) Ks. Kapelan Szpitala Sławomir KOSIŃSKI z Pleszewa do Kucharek
WIKARIUSZOWSKIE Ks. Wik. Rafał MORAŚ z Witaszyc do Godziesz Wielkich Ks. Wik. Arkadiusz WYSOTA z Pleszewa (Najśw. Zbaw.) do Opatówka Ks. Wik. Michał BĘDZIESZAK z Kobylej Góry do Kalisza (św. Gotard) Ks. Wik. Krzysztof JAKUBOWSKI z Sycowa (św. PiP) do Gorzyc Wielkich Ks. Wik. Przemysław HĘCIAK z Kalisza (Mił. Boże) do Krotoszyna (św. PiP) Ks. Wik. Piotr WIERUSZ ze Złoczewa do Krotoszyna (św. M. Magd.) (Od 6.VII) Ks. Wik. Paweł MĄDRAWSKI z Rajska do Sycowa (św. PiP) Ks. Wik. Witold KAŁMUCKI z Jarocina (Chrystus Król) do Krotoszyna (św. Jana Ch) Ks. Wik. Łukasz KRĘCZYŃSKI z Wysocka Wielkiego do Kalisza (Mił. Boże) Ks. Wik. Dariusz BRYLAK z Kalisza (Mił. Boże) do Wysocka Wielkiego
INNE Ks. Prałat Adam MODLIŃSKI – dziekan dekanatu Krotoszyńskiego Ks. Wik. Marcin ZAŁĘŻNY z Opatówka na kapelana Szpitala w Pleszewie Ks. Infułat Bogumił JÓŹWIAK z Kalisza (Mił. Boże) na emeryturę Ks. Prałat Leon SPALENIAK z Krotoszyna (św. PiP) na emeryturę Ks. Kanonik Sylwester STEMPIN z Krotoszyna (św. A. Boboli) na emeryturę Ks. Kanonik Marian DOPIERALSKI z Rozdrażewa na emeryturę Ks. Kanonik Mirosław ŁACIŃSKI z Mąkoszyc na emeryturę Ks. Wik. Łukasz SKORACKI z Krotoszyna (św. Jana Chrzciciela) do pracy w Radio Rodzina Ks. Wik. Mariusz KARBOWSKI z Gorzyc Wielkich na studia specj. do Warszawy
OD 1 WRZEŚNIA
PROBOSZCZOWSKIE Ks. Andrzej WÓJCIAK do Strzałkowa Ks. Prob. Jan HUTNICZAK ze Strzałkowa do Siedlikowa Ks. Prob. Tomasz STRZELECKI z Polanowic do Blizanowa Ks. Prob. Eugeniusz MEKSA z Biadek do Jankowa Przygodzkiego Ks. Prob. Włodzimierz ANDRZEJAK z Kakawy Starej do Biadek Ks. Prob. Tomasz DEREZIŃSKI z Siedlikowa do Kobylej Góry Ks. Wik. Jarosław DĘBIŃSKI z Kalisza (św. PiP) do Polanowic Ks. Wik. Hieronim KUBICKI z Burzenina do Kakawy Starej
WIKARIUSZOWSKIE Ks. lic. Paweł GUŹDZIOŁ z Rzymu do Kalisza (św. PiP) Ks. Wik. Wojciech ERENC z Kalisza (św. PiP) do Burzenina Ks. Wik. Robert LEWANDOWSKI zwolniony z pracy w Radiu Rodzina Ks. Wik. Łukasz PRZYBYŁA zwolniony z pracy w Radiu Rodzina
INNE Ks. Kanonik Jan MATYSIAK z Kobylej Góry na emeryturę Ks. Kanonik Mirosław GRZANKA z Blizanowa na emeryturę Ks. Kanonik Jan URBANIAK z Jankowa Przygodzkiego na emeryturę
KOMUNIKAT Z 348. ZEBRANIA PLENARNEGO KONFERENCJI EPISKOPATU POLSKI 21.06.2009
W dniach od 19 do 21 czerwca 2009 r. biskupi zgromadzili się na 348. zebraniu plenarnym Konferencji Episkopatu Polski, najpierw w Łomży, a następnie w Giżycku. Obradami kierował przewodniczący Konferencji, abp Józef Michalik.
1. Obrady były połączone z uroczystościami uczczenia 1000-lecia męczeńskiej śmierci św. Brunona z Kwerfurtu, biskupa i męczennika. Odbyły się one w Łomży i Giżycku. Przewodniczył im legat papieski kard. Józef Glemp, Prymas Polski. Święty, który przybył na nasze tereny z Niemiec, jest przykładem gorliwej miłości Boga, a także wielkiej odwagi w głoszeniu Ewangelii na terenach dzisiejszej północno-wschodniej Polski. Wraz ze św. Wojciechem i Pięcioma Braćmi Męczennikami Międzyrzeckimi stał się jednym z filarów Kościoła rodzącego się w naszej Ojczyźnie. Był darem od Boga dla naszego Kościoła, narodu i ówczesnej Europy. Może on być dla nas także – jak napisał Ojciec Święty Benedykt XVI – patronem dobrych relacji polsko-niemieckich. W uroczystościach wzięli udział kardynałowie, arcybiskupi, biskupi i wierni z Polski, Litwy, Niemiec, Białorusi, Rosji i Ukrainy. W obchodach milenijnych uczestniczyli również przedstawiciele innych Kościołów chrześcijańskich.
2. W katedrze łomżyńskiej w uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa biskupi i prezbiterzy wraz z rzeszą wiernych rozpoczęli – w łączności z Ojcem Świętym Benedyktem XVI – Rok Kapłański. Ma on posłużyć pogłębieniu kapłańskiej tożsamości, pomóc kapłanom w budowaniu ich wierności na wzór wierności Chrystusa oraz zachęcić do modlitwy o świętość kapłanów i o nowe powołania do kapłaństwa i życia konsekrowanego. Wdzięczni za codzienną gorliwą i pełną oddania posługę kapłanów, biskupi wyrażają nadzieję, że Rok Kapłański przyczyni się do jeszcze ofiarniejszego zaangażowania w pracę duszpasterską. Zachęcają także wiernych do wspierania kapłanów, aby coraz głębiej uświadamiali sobie, że Bóg jest największym bogactwem kapłańskiego życia i by tym skarbem potrafili owocnie dzielić się z innymi. Biskupi dziękują Ojcu Świętemu Benedyktowi XVI za to, że w Roku Kapłańskim – 11 października – kanonizuje bł. abpa Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, dając nam wzór pasterskiego posługiwania.
3. Konferencja Episkopatu Polski wyraża wdzięczność Ojcu Świętemu za przekształcenie Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie w Papieski Uniwersytet Jana Pawła II. Dziękuje też za uhonorowanie w ten sposób pamięci Poprzednika obecnego Papieża.
4. Biskupi przyjęli dokument zatytułowany „Służyć prawdzie o małżeństwie i rodzinie”. Przypominają w nim katolicką naukę wszystkim odpowiedzialnym za tę podstawową wspólnotę społeczną. Przestrzegają przed próbą zmieniania treści tak podstawowych pojęć, jak małżeństwo i rodzina. Apelują o długofalową politykę prorodzinną będącą miernikiem odpowiedzialności za Ojczyznę.
5. Konferencja Episkopatu przyjęła informację o stanie prac nad nowelizacją Podstawy Programowej Katechezy Kościoła Katolickiego w Polsce. Katecheza, od 19 lat obecna w szkole, powinna być wrażliwa na zmiany dokonujące się w systemie oświaty. Kościół – dostrzegając konieczność kontynuowania reformy oświatowej – rozumie troskę wielu środowisk o jakość wykształcenia humanistycznego, w tym patriotycznego i historycznego. Dla utrzymania integracji katechezy ze szkolnym nauczaniem, Komisja Wychowania Katolickiego Episkopatu Polski pracuje nad koniecznymi zmianami Podstawy Programowej. Jedna z tych zmian dotyczy przygotowania do I Komunii Świętej. Po wprowadzeniu wcześniejszego obowiązku szkolnego, będzie Ona przyjmowana nadal w wieku 9 lat.
6. W tym roku upływa 800 lat od zatwierdzenia przez papieża Innocentego III Reguły św. Franciszka z Asyżu. To dzięki tej Regule, poczynając od XIII wieku, tysiące duchowych synów i córek św. Franciszka, także świeckich, uczestniczyło i nadal uczestniczy w ewangelizacji. Wespół z licznymi świętymi i błogosławionymi franciszkańskimi chcemy dziękować Panu Bogu za duchowość i charyzmat Biedaczyny z Asyżu w naszej religijności i kulturze. Prosimy jednocześnie o dalszą obecność Jego dziedzictwa w dziele nowej ewangelizacji.
7. Biskupi z uwagą obserwują działania wszystkich, od których zależy kształt przyszłej ustawy medialnej. Są zaniepokojeni szeregiem poczynań, które mogą zagrozić wprost istnieniu mediów publicznych. Zlikwidowanie abonamentu, niepewność wysokości budżetu przeznaczonego na tzw. zadania misji publicznej budzą niepokój o przyszłość Polskiego Radia i Telewizji Polskiej. Konferencja Episkopatu Polski z całą mocą apeluje o odpowiedzialne stanowienie prawa medialnego i dbałość Parlamentu o media publiczne. Ponadto biskupi apelują o przywrócenie zapisów dotyczących wspierania chrześcijańskiego systemu wartości i umacniania rodziny poprzez media.
8. Konferencja Episkopatu Polski kolejny raz bardzo pozytywnie ocenia inicjatywy katolików świeckich, aby uroczystość Objawienia Pańskiego przywrócić jako dzień wolny od pracy. Należy się im za to wdzięczność i uznanie. Biskupi mają nadzieję, że wniosek przedstawiony po raz drugi pod obrady Sejmu i Senatu RP znajdzie zrozumienie wśród parlamentarzystów, co w rezultacie pozwoli świętować dzień Trzech Króli w klimacie Bożonarodzeniowym w środowisku rodzinnym.
9. Na początku czerwca odbyły się wybory do Parlamentu Europejskiego. Biskupi życzą wybranym przedstawicielom naszego Państwa pełnego zaangażowania w tworzenie dobra wspólnego opartego na chrześcijańskim dziedzictwie Europy.
W związku z rozpoczętymi wakacjami biskupi dziękują nauczycielom, katechetom i rodzicom za całoroczny trud kształtowania umysłu i serc dzieci oraz młodzieży. Okres wakacyjny dla jednych oznacza czas zasłużonego odpoczynku, a dla innych okres ciężkiej pracy przy zbieraniu plonów. Jest to także czas rekolekcji, pielgrzymek i wypoczynku zorganizowanego przez Caritas i inne organizacje. Wszystkich obejmujemy modlitwą, udzielając ze Wzgórza św. Brunona w Giżycku Bożego błogosławieństwa.
Podpisali: Kardynałowie, Arcybiskupi i Biskupi zgromadzeni na 348. Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski
Łomża / Giżycko, 21 czerwca 2009 r.
List Benedykta XVI na rozpoczęcie Roku Kapłańskiego - 20.06.2009
List Jego Świątobliwości Benedykta XVI
Na rozpoczęcie Roku Kapłańskiego z okazji 150. rocznicy dies natalis świętego proboszcza z Ars
Drodzy bracia w kapłaństwie, Pomyślałem o ogłoszeniu oficjalnie Roku Kapłańskiego, w piątek 19 czerwca 2009 r., w uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa. Jest to dzień poświęcony tradycyjnie modlitwie o uświęcenie kapłanów. Jest on również związany ze 150 rocznicą "dies natalis" - dnia urodzin dla nieba Jana Marii Vianneya, patrona wszystkich proboszczów świata. Ów rok, który pragnie przyczynić się do krzewienia zapału wewnętrznej odnowy wszystkich kapłanów na rzecz silniejszego i bardziej wyrazistego świadectwa ewangelicznego we współczesnym świecie zakończy się w tę samą uroczystość w roku 2010. Święty proboszcz z Ars zwykł był mawiać: "Kapłaństwo to miłość Serca Jezusowego". To wzruszające wyrażenie pozwala nam nade wszystko przywołać z sympatią i uznaniem ogromny dar, jaki stanowią kapłani nie tylko dla Kościoła, lecz także dla samej ludzkości. Myślę o tych wszystkich księżach, którzy chrześcijanom i całemu światu przedstawiają pokorną i codzienną propozycję słów i gestów Chrystusa, starając się do Niego przylgnąć swymi myślami, wolą, uczuciami i stylem całego swego istnienia. Jakże nie podkreślić ich trudu apostolskiego, niestrudzonej i ukrytej służby, ich miłości pragnącej być uniwersalną? Cóż powiedzieć o odważnej wierności tak wielu kapłanów, którzy także pośród trudności i nieporozumień pozostają wierni swemu powołaniu: by być "przyjaciółmi Chrystusa", szczególnie przez Niego powołanymi, wybranymi i posłanymi? Sam nadal noszę w sercu wspomnienie pierwszego proboszcza, u boku którego wypełniałem mą posługę jako młody ksiądz. Pozostawił mi przykład bezwzględnego poświęcenia swej posłudze kapłańskiej, aż do śmierci, która zastała go w chwili, gdy niósł wiatyk do ciężko chorego. Przypominam sobie wielu współbraci, których spotkałem i spotykam nadal, także podczas mych podróży duszpasterskich w różnych krajach, wielkodusznie zaangażowanych w codzienne wypełnianie swej posługi kapłańskiej. Jednakże wyrażenie użyte przez Świętego Proboszcza przywołuje także przebicie Serca Chrystusa i oplatającą Go koronę cierniową. W konsekwencji myśl biegnie ku niezliczonym sytuacjom cierpienia, w które uwikłani są liczni kapłani, czy to z racji uczestnictwa w różnych przejawach doświadczenia ludzkiego bólu, czy też ze względu na niezrozumienie tych, do których skierowana jest ich posługa. Jakże nie wspomnieć tak wielu księży znieważonych w swej godności, którym uniemożliwiono wypełnianie swej misji, niekiedy również prześladowanych, aż do najwyższego świadectwa krwi? Istnieją niestety także nigdy nie dość opłakane sytuacje, w których sam Kościół musi cierpieć ze względu na niewierność niektórych swych sług. Świat zaś w takich sytuacjach czerpie z nich motywy zgorszenia i odrzucenia. To, co w takich przypadkach może najbardziej przynieść korzyść Kościołowi, to nie tyle pedantyczne ujawnianie słabości swych sług, ile odnowiona i radosna świadomość wielkości Bożego daru, skonkretyzowanego we wspaniałych postaciach wielkodusznych duszpasterzy, zakonników żarliwych miłością Boga i dusz, światłych i cierpliwych kierowników duchowych. Pod tym względem nauczanie i przykład św. Jana Marii Vianneya mogą być dla wszystkich istotnym punktem odniesienia. Proboszcz z Ars był niezwykle pokorny. Lecz jako kapłan był świadomy, że jest dla swych wiernych ogromnym darem: "Dobry pasterz, pasterz według Bożego serca jest największym skarbem jaki dobry Bóg może dać parafii i jednym z najcenniejszych darów Bożego miłosierdzia". Mówił o kapłaństwie, tak jakby nie mógł się przekonać o wielkości daru i zadania powierzonego ludzkiemu stworzeniu: "Oh jakże kapłan jest wielki! Gdyby pojął siebie, umarłby... Bóg jest mu posłuszny: wypowiada dwa słowa, a na jego głos Nasz Pan zstępuje z nieba i zawiera się w małej hostii...". Wyjaśniając swym wiernym znaczenie sakramentów mówił: "Gdyby zniesiono sakrament święceń, nie mielibyśmy Pana. Któż Go złożył tam, w tabernakulum? Kapłan. Kto przyjął waszą duszę, gdy po raz pierwszy wkroczyła w życie? Kapłan. Kto ją karmi, by dać siłę na wypełnienie jej pielgrzymki? Kapłan. Któż ją przygotuje, by pojawiła się przed Bogiem, obmywając ją po raz ostatni we Krwi Jezusa Chrystusa? Kapłan, zawsze kapłan. A jeśli ta dusza umiera ze względu na grzech, kto ją wskrzesi, kto da jej ciszę i pokój? Znów kapłan... Po Bogu, kapłan jest wszystkim!... On sam pojmie się w pełni dopiero w niebie". Stwierdzenia te, zrodzone z kapłańskiego serca Świętego Proboszcza mogą się wydawać przesadne. Mimo to ujawnia się w nich niezwykły szacunek, jakim darzył on sakrament kapłaństwa. Zdawał się przytłoczony nieograniczonym poczuciem odpowiedzialności: "Gdybyśmy dobrze zrozumieli czym jest ksiądz na ziemi, umarlibyśmy: nie z przerażenia, lecz z miłości... Bez księdza śmierć i męka Naszego Pana nie służyłaby do niczego. To ksiądz kontynuuje na ziemi dzieło zbawienia... Na co zdałby się dom pełen złota, gdyby w nim nie było nikogo, kto otworzyłby nam doń drzwi? Ksiądz ma klucze do skarbów niebieskich: to on otwiera bramę: on jest ekonomem dobrego Boga; zarządcą Jego dobór... Zostawicie parafię na dwadzieścia lat bez księdza, zagnieżdżą się w niej bestie... Ksiądz nie jest kapłanem dla siebie, jest nim dla was". Dotarł do Ars, małej wioski, w której mieszkało 230 osób. Biskup ostrzegł go, że zastanie tam niełatwą sytuację religijną: "Nie ma w tej parafii wielkiej miłości Boga; będzie z tym ksiądz miał do czynienia". Był więc w pełni świadom, że miał tam ucieleśniać obecność Chrystusa świadcząc o Jego zbawczej delikatności: "[Boże mój], daj mi nawrócenie mojej parafii; gotów jestem cierpieć wszystko co zechcesz Panie, przez całe me życie!" - to z tą właśnie modlitwą rozpoczynał swą misję. Nawróceniu swojej parafii Święty Proboszcz poświęcił się z całych sił, myśląc nade wszystko o chrześcijańskiej formacji powierzonego mu ludu.
Drodzy bracia w kapłaństwie, prośmy Pana Jezusa o łaskę nauczenia się metody duszpasterskiej świętego Jana Marii Vianneya! Przede wszystkim powinniśmy się nauczyć jego całkowitej identyfikacji ze swą posługą. W Jezusie osoba i misja dążą do zbieżności: całe Jego działania zbawcze było i jest wyrazem Jego "synowskiego Ja", które od wszystkich wieków stoi przed Ojcem w postawie miłosnego poddanie się Jego woli. Z pokorną, lecz prawdziwą analogią, także kapłan powinien pragnąć tego utożsamienia. Nie chodzi rzecz jasna, by zapominać, że substancjalna skuteczność posługi nie zależy od świętości szafarza; nie można jednak lekceważyć niezwykłej owocności rodzącej się ze spotkania obiektywnej świętości posługi z subiektywną świętością jej szafarza. Proboszcz z Ars natychmiast rozpoczął ową pokorną i cierpliwą pracę harmonizowania swego życia szafarza ze świętością powierzonej mu posługi, decydując się na "zamieszkanie" nawet materialne w swym kościele parafialnym: "Zaledwie przybył wybrał kościół na swe mieszkanie... Wchodził do kościoła przed jutrzenką i nie wychodził aż do wieczornej modlitwy "Anioł Pański". Tam trzeba go było szukać, jeśli się go potrzebowało" - czytamy w jego pierwszej biografii.
Pobożna przesada nabożnego hagiografa nie powinna nakłaniać nas do przeoczenia faktu, że Święty Proboszcz potrafił także aktywnie "zamieszkiwać" na całym terytorium swojej parafii: systematycznie odwiedzał chorych i rodziny: organizował misje ludowe i święta patronalne; zbierał i rozporządzał pieniędzmi na swe dzieła charytatywne i misyjne; upiększał swój kościół i obdarzał go wyposażeniem sakralnym; zajmował się sierotami z założonego przez siebie instytutu "Providence" oraz ich wychowawczyniami; interesował się wykształceniem dzieci; tworzył konfraternie i wzywał świeckich do współpracy.
Jego przykład skłania mnie do uwydatnienia przestrzeni współpracy, które należy coraz bardziej rozszerzać na wiernych świeckich. Prezbiterzy tworzą z nimi jeden lud kapłański i pośród nich się znajdują na mocy swego kapłaństwa służebnego "by prowadzili wszystkich do zjednoczenia w miłości, "miłością braterską nawzajem się miłując, w okazywaniu czci jedni drugich uprzedzając" (Rz 12,10)". W tym kontekście trzeba przypomnieć żarliwe wezwanie jakie II Sobór Watykański kieruje do prezbiterów, zachęcając ich, "by szczerze uznawali i popierali godność świeckich i właściwy im udział w posłannictwie Kościoła... oraz by chętnie słuchali świeckich, rozpatrując po bratersku ich pragnienia i uznając ich doświadczenie i kompetencję w różnych dziedzinach ludzkiego działania, by razem z nimi mogli rozpoznać znaki czasów".
Święty Proboszcz pouczał swoich parafian świadectwem swego życia. Z jego przykładu wierni uczyli się modlitwy, chętnie pozostając przed tabernakulum, by odwiedzić Jezusa Eucharystycznego. "Nie trzeba wiele mówić, by dobrze się modlić - wyjaśniał im Proboszcz- "Wiadomo, że tam, w świętym tabernakulum jest Jezus: otwórzmy Mu serce, radujmy się Jego świętą obecnością. To jest najlepsza modlitwa". Zachęcał: "Bracia moi, przyjdźcie do Komunii, przyjdźcie do Jezusa. Przyjdźcie by Nim żyć, abyście z Nim mogli żyć...". "To prawda, że nie jesteście tego godni, ale Jego potrzebujecie!". Takie wychowanie wiernych do obecności eucharystycznej i do Komunii zyskiwało szczególną skuteczność, kiedy wierni widzieli jak celebruje Najświętszą Ofiarę Mszy św. Ten, kto w niej uczestniczył, mówił, że "nie można było znaleźć osoby, która mogłaby lepiej wyrażać adorację...jak zakochany kontemplował Hostię". Mówił, że "wszystkie nagromadzone dobre dzieła nie mogą się równać ofierze Mszy św., ponieważ są one dziełami ludzi, podczas gdy Msza św. jest dziełem Boga". Był przekonany, że od Mszy św. zależy cała żarliwość życia kapłańskiego: "Przyczyną rozprzężenia kapłana jest to, że nie zwraca uwagi na Mszę św.! O mój Boże, jakże trzeba żałować księdza, który odprawia tak, jakby czynił coś zwyczajnego!. Celebrując zwykł był zawsze ofiarowywać także ofiarę swego życia: "Jak dobrze czyni ksiądz, dając siebie Bogu w ofierze każdego ranka!". To osobiste utożsamienie z Ofiarą Krzyżową prowadziło go - jednym poruszeniem wewnętrznym - od ołtarza do konfesjonału. Kapłani nigdy nie powinni poddawać się rezygnacji, gdy widzą, że nikt nie przychodzi do konfesjonału, czy też ograniczać się do stwierdzenia, że wierni nie są zainteresowani tym sakramentem. We Francji w czasach Świętego Proboszcza spowiedź nie była ani łatwiejsza ani też częstsza niż dzisiaj, biorąc pod uwagę, że rewolucyjna zawierucha na długo przytłumiła praktykę religijną. On jednak starał się na wszelki sposób, przez kaznodziejstwo i przekonującą radę, by swym parafianom umożliwić odkrycie znaczenia i piękna sakramentalnej Pokuty, ukazując ją jako wewnętrzny wymóg Obecności eucharystycznej. Potrafił dać w ten sposób początek kompleksowej poprawie stanu wiary. Przebywając długo w kościele przed tabernakulum wierni zaczęli go naśladować, udając się tam, by nawiedzić Jezusa. Byli równocześnie pewni, że spotkają tam swego proboszcza, gotowego ich wysłuchać i udzielić rozgrzeszenia. Później narastał tłum penitentów przybywających z całej Francji. Przetrzymywali go w konfesjonale aż do 16 godzin dziennie. Mówiono wówczas, że Ars stało się "wielkim szpitalem dusz". "Uzyskiwana przez niego łaska (by nawracali się grzesznicy) była tak mocna, że wybiegała, by ich szukać nie dając im chwili wytchnienia!"- powiada pierwszy biograf . Nie inaczej odczuwał to Święty Proboszcz, gdy mówił: "To nie grzesznik powraca do Boga, by prosić Go o przebaczenie, lecz sam Bóg, który biegnie za grzesznikiem i sprawia, że zwraca się on do Niego". "Ów dobry Zbawiciel jest tak pełen miłości, że wszędzie nas szuka".
Wszyscy my, kapłani powinniśmy odczuwać, że osobiście dotyczą nas te słowa, które umieszczał w ustach Chrystusa: "Polecę moim szafarzom, żeby głosili grzesznikom, że jestem gotów zawsze ich przyjąć, że moje miłosierdzie jest nieskończone". Od Świętego Proboszcza z Ars my, kapłani możemy nauczyć się nie tylko niewyczerpanej ufności w Sakrament Pokuty, która każe nam umieszczać go w centrum naszej troski duszpasterskiej, lecz także metody "dialogu zbawienia", który powinien w nim mieć miejsce. Proboszcz z Ars w różny sposób podchodził do poszczególnych penitentów. Ten, kto przychodził do jego konfesjonału, pociągnięty wewnętrzną i pokorną potrzebą Bożego przebaczenia odnajdywał w nim zachętę do zanurzenia się w "potoku Bożego miłosierdzia", który porywa ze sobą wszystko swym impetem. A jeśli ktoś był zgnębiony myślą o swej słabości i niestałości, lękając się przyszłych upadków, Proboszcz ujawniał mu Boży sekret słowami wzruszającego piękna: "Dobry Bóg zna wszystko. Jeszcze zanim się wyspowiadacie, już wie, że będziecie nadal grzeszyć, a mimo wszystko wam przebacza. Jakże wielka jest miłość naszego Boga, która posuwa się aż do chęci zapomnienia o przyszłości, żeby nam przebaczyć!" Natomiast tym, którzy oskarżali się w sposób obojętny i niemal nieczuły swymi własnymi łzami przedstawiał poważne i bolesne dowody, jak bardzo postawa taka była "wstrętna": "Płaczę, bo wy nie płaczecie" - mówił. "Gdyby chociaż Pan nie był tak dobry! Ale jest tak dobry! Trzeba być barbarzyńcą, żeby tak się zachowywać wobec tak dobrego Ojca!". Sprawiał, że w sercach ludzi obojętnych rodziła się skrucha, zmuszając ich do dostrzeżenia na własne oczy cierpienia Boga z powodu grzechów, niemal "ucieleśnionego" na twarzy spowiadającego ich kapłana. Tym natomiast, u których dostrzegał pragnienie i zdolność do głębszego życia duchowego, otwierał głębię miłości, wyjaśniając trudne do wyrażenia piękno możliwości życia zjednoczonego z Bogiem, w Jego obecności: "Wszystko przed Bożymi oczyma, wszystko z Bogiem, by podobać się Bogu ...Jakie to piękne!". I uczył ich się modlić: "O mój Boże, daj mi łaskę, bym Cię miłował, na ile jest to możliwe, bym Cię kochał".
Proboszcz z Ars potrafił w swoim czasie przekształcać serce i życie tak wielu osób, gdyż udało się mu ukazać im miłosierną miłość Pana. Także w naszych czasach potrzebne jest podobne przepowiadanie i świadectwo prawdy miłości: Bóg jest miłością (1 J 4,8). Przez sakramenty i słowo swego Jezusa Jan Maria Vianney potrafił budować swój lud, pomimo, że często drżał, przekonany o swojej osobistej niewystarczalności, tak bardzo że wiele razy chciał zrezygnować z kierowania parafią, bo czuł się niegodny. Mimo to przykładnie posłuszny zawsze pozostawał na swoim stanowisku, gdyż pożerała go apostolska pasja o zbawienie dusz. Starał się całkowicie przystawać do swego powołania i misji, poprzez surową ascezę: "Wielkim nieszczęściem dla nas proboszczów - ubolewał święty - jest to, że dusza wpada w stan odrętwienia"; rozumiał przez to niebezpieczne oswojenie się duszpasterza ze stanem grzechu czy indyferentyzmu, w którym żyje tak wiele jego owieczek. Powściągał ciało, przez czuwania i posty, aby nie stawiało przeszkód jego kapłańskiej duszy. Nie unikał umartwienia siebie dla dobra powierzonych mu dusz oraz by przyczynić się do wynagrodzenia tak wielu grzechów wysłuchanych na spowiedzi. Wyjaśniał współbratu w kapłaństwie: "Powiem tobie jaką mam receptę: daję grzesznikom niewielką pokutę, a resztę czynię za nich sam". Ponad konkretne pokuty którym poddawał się Proboszcz z Ars ma dla nas wszystkich znaczenie istota jego nauczania: dusze zostały nabyte drogocenną krwią Chrystusa zaś kapłan nie może poświęcić się ich zbawieniu, jeśli odmawia osobistego uczestnictwa w "wielkiej cenie" odkupienia. We współczesnym świecie, podobnie jak w trudnych czasach Proboszcza z Ars trzeba, żeby kapłani wyróżniali się w swoim życiu i działaniu mocnym ewangelicznym świadectwem. Słusznie zauważył Paweł VI: "człowiek naszych czasów chętniej słucha świadków, aniżeli nauczycieli; a jeśli słucha nauczycieli, to dlatego, że są świadkami". Aby nie zrodziła się w nas pustka egzystencjalna i nie została narażona skuteczność naszej posługi, trzeba byśmy się pytali ciągle na nowo: "Czy jesteśmy naprawdę przeniknięci Słowem Bożym? Czy jest ono doprawdy pokarmem, którym się posilamy, bardziej niż chleb i sprawy tego świata? Czy naprawdę je znamy? Czy je miłujemy? Czy troszczymy się wewnętrznie o to Słowo do tego stopnia, aby rzeczywiście odciskało się ono na naszym życiu i kształtowało nasze myślenie?". Tak jak Jezus powołał Dwunastu, aby z Nim byli (por. Mk 3,14) i dopiero następnie wysłał ich, by głosili Ewangelię, tak i w naszych czasach kapłani są powołani do "przyswojenia" sobie owego "nowego stylu życia", zapoczątkowanego przez Pana Jezusa, który realizowali właśnie Apostołowie.
Właśnie owo przywarcie bez zastrzeżeń do tego "nowego stylu życia" charakteryzowało zaangażowanie duszpasterskie Proboszcza z Ars. Papież Jan XXIII w opublikowanej w roku 1959 z okazji setnej rocznicy śmierci św. Jana Marii Vianneya encyklice Sacerdotii nostri primordia, przedstawiał jego ascetyczny charakter, zwracając szczególną uwagę na zagadnienie "trzech rad ewangelicznych", uznanych za konieczne także dla kapłanów: "Jeśli dla osiągnięcia owej świętości życia, rady ewangeliczne nie są nakazane mocą samego stanu duchownego, to jednakże służą im one, podobnie jak wszystkim wiernym, jako normalna droga do osiągnięcia chrześcijańskiego uświęcenia". Proboszcz z Ars potrafił żyć "radami ewangelicznymi" w sposób stosowny do swego stanu kapłańskiego. Jego ubóstwo nie było takie jak zakonnika czy mnicha, lecz takie, jakiego wymaga się od księdza: pomimo zarządzania znacznymi sumami pieniędzy (pamiętajmy, że bardziej majętni pielgrzymi interesowali się jego dziełami charytatywnymi), wiedział, że wszystko ofiarowano jego kościołowi, ubogim, sierotom, dziewczętom z jego "Providence" i rodzinom najuboższym. Dlatego "był bogaty, by dawać innym, a bardzo ubogi dla siebie". Wyjaśniał: "Mój sekret jest prosty: dawać wszystko i niczego nie trzymać dla siebie". Kiedy miał puste ręce, zwracającym się do niego ubogim mówił zadowolony: "Dziś jestem biedny, tak jak wy, jestem jednym z was". Mógł w ten sposób stwierdzić u kresu życia z całkowitym spokojem: "Nie mam już nic (...). Dobry Bóg może mnie teraz wezwać kiedy zechce!". Również jego czystość była taką, jakiej wymaga się od księdza dla jego posługi. Można powiedzieć, że była to czystość właściwa dla tego, który habitualnie powinien dotykać Eucharystii i habitualnie patrzy na nią z całą żarliwością serca i z tą samą żarliwością daje ją swoim wiernym. Powiadano o nim, że "w jego spojrzeniu jaśniała czystość" a wierni dostrzegali to, gdy zwracał się ku tabernakulum oczyma zakochanego. Również posłuszeństwo św. Jana Marii Vianeya wyrażało się całkowicie w pełnym przylgnięciu do codziennych wymogów swej posługi. Znana jest historia, gdy był dręczony myślą o swojej nieadekwatności do posługi parafialnej i chęcią ucieczki "by opłakiwać samotnie swe biedne życie". Jedynie posłuszeństwo i pasja zbawienia dusz zdołały go przekonać, by pozostał na swym miejscu. Sobie i wiernym wyjaśniał: "Nie ma dwóch dobrych sposobów służenia Bogu. Jest tylko jeden jedyny: służyć Jemu tak, jak On chce, by Mu służono". Wydawało się mu, że złota reguła życia posłusznego jest następująca: "Czynić jedynie to, co może być ofiarowane dobremu Bogu".
W kontekście duchowości karmiącej się praktyką rad ewangelicznych cieszę się, że mogę skierować do kapłanów, w tym dedykowanym im roku szczególną zachętę: by potrafili pojąć nową wiosnę, którą Duch rozbudza w naszych dniach w Kościele, nie na poślednim miejscu poprzez nowe ruchy kościelne i nowe wspólnoty. "Duch jest różnorodny w swoich darach... Tchnie tam gdzie chce. Czyni to nieoczekiwanie, w miejscach nieoczekiwanych i w formach wcześniej niewyobrażalnych... ale ukazuje nam także, że działa On mając na względzie jedno Ciało i że działa w jedności jedynego Ciała". Pod tym względem ważna jest wskazówka dekretu Presbyterorum ordinis: "Badając duchy, czy pochodzą od Boga, (kapłani) niech w duchu wiary odkrywają różnorodne charyzmaty świeckich, zarówno małe jak i wielkie, niech je z radością uznają, z troskliwością popierają". Dary takie, które popychają wielu do doskonalszego życia duchowego mogą przynieść korzyść nie tylko wiernym świeckim, ale i samym szafarzom. Z komunii między kapłanami a charyzmatami może rzeczywiście wypływać "cenny impuls do odnowionego zaangażowania Kościoła w głoszenie Ewangelii nadziei i miłości i dawanie jej świadectwa we wszystkich zakątkach świata". Chciałbym też dodać, odwołując się do adhortacji apostolskiej Pastores dabo vobis papieża Jana Pawła II, że posługa kapłańska ma radykalną "formę wspólnotową" i może być wypełniona tylko w komunii kapłanów ze swym biskupem. Trzeba, aby ta komunia między kapłanami a także ze swym biskupem, mająca swe podstawy w sakramencie święceń i przejawiająca się w koncelebracji eucharystycznej, wyrażała się w różnych konkretnych formach rzeczywistego i afektywnego braterstwa kapłańskiego. Tylko w ten sposób kapłani będą umieli żyć w pełni darem celibatu i będą zdolni do sprawiania, by rozkwitały wspólnoty chrześcijańskie, w których powtarzane są cuda pierwszego przepowiadania Ewangelii. Dobiegający końca rok św. Pawła kieruje także naszą myśl ku Apostołowi Narodów, w którym jaśnieje przed naszymi oczyma wspaniały wzór kapłana, całkowicie "oddanego" swej posłudze. Jak pisze: "miłość Chrystusa przynagla nas, pomnych na to, że skoro Jeden umarł za wszystkich, to wszyscy pomarli" (2 Kor 5,14). Dodał jeszcze: "za wszystkich umarł po to, aby ci, co żyją, już nie żyli dla siebie, lecz dla Tego, który za nich umarł i zmartwychwstał" (2 Kor, 5,15). Jaki lepszy program można by zaproponować kapłanowi starającemu się o rozwój na drodze doskonałości chrześcijańskiej?
Drodzy kapłani, uroczystości 150 rocznicy śmierci św. Jana Marii Vianneya następują bezpośrednio po dopiero co zakończonych obchodach 150 rocznicy objawień w Lourdes (1858). Już w 1959 r. papież Jan XXIII zauważył: "Krótko przed zakończeniem przez św. Proboszcza z Ars pełnego niebiańskich zasług życia, w innej okolicy Francji ukazała się Ona niewinnej i pokornej dziewczynce, by przez nią macierzyńskim upomnieniem wezwać ludzkość do modlitwy i chrześcijańskiej pokuty; a dostojny Jej głos, do dziś poruszający dusze mimo upływu wieku, dźwięczy długo i szeroko jakby w nieskończoność. W rzeczy samej czyny i słowa kapłana, wyniesionego do czci Świętych, którego setną rocznicę obchodzimy, jakby jakimś uprzedzającym niebiańskim światłem oświetliły nadprzyrodzone prawdy, które objawione zostały w grocie w Lourdes niewinnej dziewczynce. On sam żywił wielkie nabożeństwo do Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Dziewicy, w r. 1836 poświęcił kościół parafialny Maryi Niepokalanie Poczętej, a w r. 1854 uczuciami najgłębszej czci i radości witał dogmat katolicki, który tę prawdę nieomylnym orzeczeniem zdefiniował". Święty Proboszcz zawsze przypominał swoim wiernym "Jezus Chrystus, dawszy nam wszystko, co mógł nam dać, pragnie nas jeszcze uczynić dziedzicami tego co ma najcenniejsze, to znaczy swojej Najświętszej Matki".
Najświętszej Dziewicy zawierzam ten Rok Kapłański, prosząc Ją by wzbudziła w duszy każdego kapłana wielkoduszne odnowienie owych ideałów całkowitego oddania się Chrystusowi i Kościołowi, które inspirowały myśl i działanie Świętego Proboszcza z Ars. Swym żarliwym życiem modlitwy i gorącą miłością Jezusa Ukrzyżowanego Jan Maria Vianney posilał swe codzienne bezwarunkowe powierzenie się Bogu i Kościołowi. Oby jego przykład wzbudził w kapłanach owe tak bardzo dziś jak i zawsze potrzebne świadectwo jedności z biskupem, między sobą oraz z wiernymi świeckimi. Niezależnie od istniejącego w świecie zła, zawsze rozbrzmiewa jakże aktualne słowo Chrystusa do swoich apostołów w Wieczerniku: "Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat" (J 16,33). Wiara w Boskiego Nauczyciela da nam siłę, byśmy z ufnością spoglądali w przyszłość. Drodzy kapłani, Chrystus na was liczy. Idąc za przykładem Świętego Proboszcza z Ars, pozwólcie się Jemu zdobyć a staniecie się również wy, we współczesnym świecie posłańcami nadziei, pojednania i pokoju!
Z moim Błogosławieństwem Apostolskim W Watykanie, dnia 16 czerwca 2009 roku
PENITENCJARIA APOSTOLSKA
Dekret Nota w sprawie udzielania Komunii św. chorym na celiakię - 21.05.2009
Sekretariat Konferencji
Episkopatu Polski informuje, że 347. Zebranie Plenarne
Konferencji Episkopatu Polski, obradujące w Warszawie w dniu 11
marca 2009 r. zmieniło decyzję 327. Zebrania Plenarnego
Konferencji Episkopatu Polski z 30 kwietnia 2004 r. dotyczącą
udzielania Komunii św. osobom chorym na celiakię. Dotąd osoby te
mogły przyjmować Komunię św. pod postacią wina, obecnie mogą ją
przyjmować pod postacią hostii niskoglutenowych wypieczonych
zgodnie ze wskazaniami Kongregacji Nauki Wiary. W takie hostie
parafie powinny się zaopatrywać w piekarniach hostii mających
zatwierdzenie miejscowego biskupa.
Telegram bp.Wojciecha Polaka na ogólnopolskie czuwanie w intencji powołań - 15.05.2009
Drodzy w Chrystusie Panu, Siostry
i Bracia! Komunikat Rady Stałej i biskupów diecezjalnych z Jasnej Góry - 05.05.2009
Dnia 2 maja, w przeddzień Uroczystości Matki Bożej Królowej
Polski, odbyło się na Jasnej Górze zebranie Rady Stałej
Konferencji Episkopatu Polski i biskupów diecezjalnych. Obradami
kierował Przewodniczący Konferencji, abp Józef Michalik. Gościem
szczególnym zebrania był kard. Tarcisio Bertone, Sekretarz Stanu
Stolicy Apostolskiej, który 3 maja przewodniczył także głównym
uroczystościom na Szczycie Jasnogórskim. Kalendarz diecezjalny w roku 2009
Styczeń 2009
Luty 2009
Marzec 2009
Kwiecień 2009
Maj 2009
Czerwiec 2009
Lipiec 2009
Sierpień 2009
Wrzesień 2009
Październik 2008
LISTOPAD 2009
Grudzień 2009
UKRZYŻOWAN,
UMARŁ, ZMARTWYCHWSTAŁ – OBJAWIŁ MIŁOSIERNĄ MIŁOŚĆ BOGA
Diecezjalny program duszpasterski (Odczytać w czasie Mszy świętych we wszystkich świątyniach Diecezji Kaliskiej, 1 stycznia 2008 roku)
Drodzy Diecezjanie, Bracia i Siostry,
Przed nami nowy rok. Rok Pański 2008. Rok Pański, bo czas jest darem Boga.
Pragniemy w
życiu Kościoła naszej Diecezji dobrze zagospodarować czas nowego
roku. W tym celu został przygotowany, podobnie jak w ubiegłych
latach, diecezjalny program duszpasterski. Przedstawiam Wam jego
główne założenia Hasłowo wyraża się nasz program w słowach: „Bądźmy uczniami Chrystusa”.
I
Uczeń Chrystusa
to imię chrześcijanina – katolika. Imię to powinno być dla
każdego z nas powodem szlachetnej dumy i radości. Kogo bowiem
można porównać
Dla uczniów
Chrystusa najważniejsza jest nie tyle nauka Mistrza, lecz On
sam; Jego Osoba. Bycie z Nim, trwanie w Nim. Nauka ma znaczenie
fundamentalne Jezus chce, aby wszyscy ludzie stali się Jego uczniami. Faktycznie jednak uczniami Jego stają się ci, którym On daje swoją łaskę i którzy łaskę Jego przyjmują. Jako uczniowie Chrystusa, powinniśmy się Go uczyć. Uczenie się Chrystusa polega na naśladowaniu Go; na odwzorowywaniu Go życiem i postępowaniem. W ten sposób z uczniów możemy stawać się nauczycielami uczącymi innych Chrystusa. Uczenie innych Chrystusa dokonuje się nie tyle przez pouczenia i wykłady, ile przez świadectwo; przez pokazywanie swoim życiem, postępowaniem, sposobem bycia, zachowywania się, co znaczy być uczniem Chrystusa.
W formowaniu
uczniów Chrystusa szczególne znaczenie ma krzyż.
„Jeśli ktoś chce być moim uczniem – mówi Jezus – niech
się zaprze samego siebie i weźmie krzyż swój i mnie naśladuje”
(Łk 9,23). Nie może być uczniem Jezusa ten, kto z Nim nie dźwiga
krzyża. Jeśli uczeń bierze krzyż swego życia i niesie go w
zjednoczeniu
Nikt nie może
być uczniem Chrystusa w odosobnieniu, bez łączności z innymi.
Uczniowie Chrystusa nie są zbiorowością samotników lub
indywidualistów.
II
Ideę wspólnoty,
opartej na relacji Nauczyciel – uczeń, chcemy wyeksponować Rodziców i dzieci we wspólnotach rodzinnych, Księży we wzajemnych ich relacjach, Klasztorów i domów zakonnych, Seminarium Duchownego, Szkół, Kurii Diecezjalnej, Domu Księży Emerytów, Zespołów „Radia Rodzina” i „Opiekuna”, Instytutu Teologicznego, Diecezjalnego Studium Organistowskiego, Diecezjalnego Studium Rodziny. Dotyczy to również wszelkich spotkań w grupach duszpasterskich, w zespołach, organizacjach parafialnych. Wszyscy, gdziekolwiek żyjemy, uczymy się, studiujemy, pracujemy, będziemy starać się działać i budować nasze relacje w duchu prawdziwej wspólnoty uczniów Chrystusa. Środkami i narzędziami w budowaniu wspólnoty uczniów w wymiarze diecezjalnym powinny być: - Misje Miłosierdzia. Rozpoczęły się one 21 września 2002 roku i dotąd odbyły się w parafiach dwudziestu trzech dekanatów. Czekają na nie diecezjanie w pozostałych jeszcze dziesięciu dekanatach. - Pierwszy Synod Diecezji Kaliskiej, którego celem jest przygotowanie prawa diecezjalnego w duchu wspólnoty uczniów Chrystusa. A duchem jest miłość.
-
Pierwszoczwartkowa modlitwa w Bazylice – Sanktuarium św. Józefa
Byłoby dobrze, aby w każdej parafii w pierwszy czwartek miesiąca, lub w inny dogodny dzień, modlić się w intencji nienarodzonych oraz rodzin w trudnej sytuacji. Proszę Księży proboszczów, aby w parafiach umożliwić ludziom przystęp do Jezusa – Nauczyciela obecnego w Najświętszym Sakramencie i adorowania Go w ciągu dnia. Szczególnym wyrazem i zarazem najgłębszą więzią, zespalającą uczniów Chrystusa, jest czynna miłość – Caritas. W parafiach należy uaktywnić wolontariuszy oraz istniejące zespoły charytatywne, a tam, gdzie dotąd zespół charytatywny nie istnieje, należy go jak najprędzej powołać.
III Tekst programu duszpasterskiego został przekazany wszystkim księżom naszej Diecezji i omówiony na konferencjach rejonowych w listopadzie ubiegłego roku. Został on także wydrukowany w formie dodatku przez dwutygodnik „Opiekun”. Program diecezjalny stanowi podstawę do opracowania przez każdą parafię własnego, parafialnego programu.
Bracia i Siostry, „Nie było dla nich miejsca w gospodzie”. Po dwóch tysiącach lat w zapisach Traktatu reformującego Unię Europejską nie znalazło się miejsce dla Boga w życiu publicznym. Mimo braku miejsca w „gospodzie” Bóg w Narodzeniu Jezusa Chrystusa wszedł w dzieje świata. Rozpoczął nowe. Ewangelia napełniła świat. Dziś bez niej nie można zrozumieć Europy, jej dziejów, ani kultury europejskiej. Bez Chrystusa Europa zostałaby pozbawiona swej tożsamości. Nie lękajmy się! Chrystus ciągle rodzi się w sercach ludzi. On ciągle przychodzi. On jest przyszłością. A potęgą jest człowiek wierzący w Boga. Uczeń Chrystusa, trwający w miłości swego Mistrza i kochający ludzi Jego miłością, władny jest przemieniać świat. Niech Maryja, Matka Boga i nasza Matka; Ona, która, jak pisze Ojciec Święty Benedykt XVI w najnowszej Encyklice, „przez swoje fiat otwarła Bogu... drzwi naszego świata”, prowadzi nas, jak gwiazda ku przyszłości, ku której w nowym roku ruszamy z nową nadzieją. W tym duchu przyjmijcie najlepsze życzenia
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Copyright© 2009 Parafia św. Andrzeja Apostoła w Złoczewie.
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
